Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczestnik - Maniaczytania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczestnik - Maniaczytania. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 listopada 2023

Wroną po Stanach - Marcin Wrona

Postanowiłam zdmuchnąć pajęczyny i odkurzyć trochę bloga :) Zwłaszcza, że od czasu do czasu wciąż zdarza mi się przeczytać książkę pasującą do wyzwania.



Dziś zapraszam na podróż, nie tylko kulinarną, do USA. To tam bowiem od kilku już lat mieszka polski dziennikarz. Książka to bardzo subiektywny wybór różnych anegdotek, historii oraz ciekawostek o wybranych stanach. Podróż oczami autora oraz dwójki jego dzieci. Ciekawe, choć trochę … mało 😉

Które miejsca opisują? Słoneczną Florydę, Hawaje, Nowy Jork, Kalifornię, DMV – czyli Dystrykt Kolumbia, Maryland i Wirginia, „Flyover country” czyli Detroit i Chicago, Nową Anglię oraz Południe (Karolinę Południową, Georgię, Luizjanę).

Podobało mi się wplecenie przepisów charakterystycznych dla danego stanu, podobały wypowiedzi Polaków mieszkających w tych stanach na stałe. Ale chciałoby się więcej, jest spory zapas, a Marcin Wrona pisze całkiem sprawnie i wciąga łatwo czytelnika w swój świat.


Lista przepisów:

Floryda - Cubano sandwich

Hawaje - Musubi

Nowy Jork - Southern Fried Chicken

Kalifornia - Quesadilla

DMV - Crab cakes

Flyover country - Gulasz i Placki

Nowa Anglia - Clam chowder

Południe - Jambalaya


niedziela, 20 stycznia 2019

Paryż, mój słodki - Amy Thomas



To nie powieść, a zapis pobytu autorki w mieście z jej marzeń. To dziennikarka-blogerka, rodowita Amerykanka z Nowego Jorku, pracująca w agencji reklamowej, która dostała propozycję pracy w Paryżu - dwa lata w Mieście Świateł - kto by nie skorzystał? Opisuje swoje przeżycia związane z pracą, nawiązywaniem przyjaźni, codziennym życiem w stolicy Francji. Nie było tak różowo, jak myślała, Francuzi niechętnie przyjmują obcokrajowców do swoich kręgów bliższych znajomości. Amy Thomas rekompensowała sobie towarzyskie braki zwiedzaniem Paryża śladami słodkości (w końcu miała na ich punkcie obsesję - prowadziła nawet bloga "Sweet Freak"). I dlatego tym, co tak naprawdę jest plusem tej książki, są opisy konkretnych punktów na kulinarnej mapie miasta - cukierni, piekarni, lodziarni, i tych wszystkich innych miejsc, w których można zjeść coś pysznego. Każdy rozdział to inny przysmak, a na końcu podane są dokładne adresy, gdzie można go znaleźć (są też adresy alternatywne - w Nowym Jorku). Brzmi jak świetny sposób na zwiedzanie, gdy znudzą nam się już te wszystkie zabytki ;)


Tytuły rozdziałów:
- Le tour du chocolat
- Całkiem świeża partia czekoladek
- Babeczki - ciepło domowego ogniska
- Gorące, oklejające zęby kakao
- Związki znad francuskich drożdżówek
- Makaroniki w Wielkim Jabłku
- Kruszenie kopii o perfekcję
- Ciasta do kochania i wielbienia
- Znaleźć smaczne ciasteczko z kawałkami czekolady? Twardy orzech do zgryzienia
- Wywołujące ekstazę magdalenki i muffinki
- Ciasto marchewkowe to nowe ciasto bananowe
- Wybawienie dzięki baba au rhum
- Tosty francuskie czy pain perdu, oto jest pytanie
- Czasem w czekoladzie znajdujemy nadzienie, którego się nie spodziewaliśmy


sobota, 30 czerwca 2018

Lody dla królowej - Anthony Capella

Uwaga, uwaga - próba reaktywacji wyzwania ;)
Zacznę ja, jako główna współorganizatorka, ale mam nadzieję, że przyłączą się i współuczestniczki, a może i dołączą nowe? :)

Ponieważ mam dużo przeczytanych, opisanych już na moim blogu, ale i tych jeszcze nie, książek o tematyce powiązanej bardziej lub mniej z kulinariami, postaram się w ten wakacyjny czas, trochę ich tu przedstawić. Nie obiecuję regularności ;)

 Zaczynamy!



Dwie splecione ze sobą historie, a właściwie przeplatające, przecinające się ścieżki dwóch postaci. Carlo Demirco i Ludwika de Keroualle.

On, z biednej rodziny, zabrany z domu rodzinnego, gdy miał 8 lat przez Persa, który we Florencji zaczął go przyuczać do zawodu cukiernika - wytwórcy lodów. Ona, panna dobrze urodzona, ze starej szlacheckiej rodziny, choć trochę podupadłej. Ich drogi spotkają się na dworze Króla Słońce. On, po różnych perypetiach trafia tam, by uświetniać wykwintne przyjęcia wymyślnymi lodowymi deserami, ona jest oddaną damą dworu bratowej króla Henrietty, inną od innych dwórek, mądrą i stroniącą od wszechobecnej rozpusty i zabaw.

Oboje trafiają w tryby machiny intryg - po nagłej śmierci Henrietty planowany sojusz z Anglią stoi pod znakiem zapytania. Trzeba coś zrobić, żeby król Karol II Stuart nie zerwał tajnego paktu. Ludwik XIV postanawia podarować mu swojego najlepszego 'lodotwórcę' oraz wysłać Ludwikę, by uwiodła króla i sprawiła, by podporządkował się Francji.

Carlo zakochany w Ludwice jest jedyną przyjazną jej osobą na obcym angielskim dworze. Wszyscy pozostali na wszelkie sposoby próbują ja wepchnąć do królewskiego łoża. Ona łudzi się jeszcze, że może zostanie królewską małżonką, bo przecież bardzo dba o swoją cześć i ulec pragnie jedynie po ślubie. Czy Carlo pomoże Ludwice olśnić króla? Czy Ludwika odwzajemnia jego uczucia? Czy dla Karola Ludwika stanie się kimś ważnym, czy kolejną 'zabawką' w kolekcji?

W tle mamy ciekawie ukazane różne sposoby rządzenia. Różne zupełnie społeczeństwa. Wszyscy walczą o wpływy, władzę. Nasilają się niepokoje wśród ludności. Czyż można w czasach, gdy poddani żyją w ubóstwie urządzać tak wystawne bale, poddawać się kaprysom, budować chłodnie, żeby nawet w ten sposób udowodnić, że są rzeczy nietrwałe, ulotne, dostępne tylko wybranym?

Autor prowadzi nas cierpliwie przez meandry królewskich komnat, pałacowe zaułki, parkowe alejki. Ale też i przez pracownie cukierników, podrzędne karczmy, warsztaty pierwszych naukowców.

Ta powieść to też wspaniała historia dążenia do doskonałości. Historia powstania i udoskonalania lodów. Produktu z natury istniejącego tylko przez chwilę. Jest historia powstawania nowych smaków, dodawania coraz bardziej egzotycznych i dziwnych składników, żeby zmienić ich smak. Ale jest również historia powstawania udogodnień i wynalazków, które pomogą dłużej utrzymać lody, poprawić ich konsystencję, czy szybciej i efektywniej mrozić je.

To niezwykle wciągająca historia intryg, zakulisowych rozgrywek, szukania miłości oraz spełnienia, a także odnalezienia swojego miejsca w życiu. Historia ponadczasowa, doskonale rozpisana na dwa głosy. Historia smakowita - te wszystkie opisy przygotowywania lodów, tych wszystkich dodatków, te starodawne przepisy - trudno czytać nie mając lodów pod ręką! ;)

Ludwika de Keroualle to postać prawdziwa, dożyła sędziwego wieku 85 lat! Autor jej postać książkową zbudował na podstawie jej biografii oraz listów ambasadorów i króla Ludwika XIV.  Część wydarzeń naprawdę miała miejsce. Perska technika wytwarzania lodów rzeczywiście była znana już w XVII w. Nazwisko Demirco przewija się w anegdotach o kuchmistrzu służącym Karolowi. Sprawdźcie sami, w jaki fascynujący sposób Anthony Capella te kilka faktów rozwinął w pasjonującą opowieść o ludzkich namiętnościach i stworzył jedną z najciekawszych powieści historycznych.


niedziela, 12 lutego 2017

Dziś są nasze urodziny - piąte :)

Całkiem przyjemny to czas, czyli podsumowanie niezłego roku


Dokładnie dziś przypadają urodziny naszego wyzwania - to już pięć lat! I choć poprzednie podsumowanie było dosyć smutne, to jednak się udało i kolejny rok był naprawdę niezły!

A to wszystko dzięki Wam - wspaniałe uczestniczki, które piszecie piękne i zachęcające recenzje smakowitych książek :)

W wyzwaniu udział bierze 16 uczestniczek, aktywnie w podsumowywanym czasie - 4 Muszkieterki :) 
Jeśli chodzi o same recenzje - napisałyście (bo ja w tym roku nie napisałam o żadnej) ich 11. 

Najwięcej recenzji (6) napisała nasza nieoceniona Negresca (w sumie ma już na koncie 24), na drugim miejscu z 3 recenzjami jest Aine (10), po jednej recenzji napisały Zemfiroczka (6) i  Karto_flana (6). Bardzo, bardzo Wam dziękuję i proszę o więcej!
 

Przypominam, że na FB - pod tym linkiem można nas obserwować. Oprócz wpisów dorzucam tam czasem różne ciekawostki znalezione w sieci. Przy okazji pozdrawiam bardzo serdecznie wciąż przybywających sympatyków - jest ich już tam około 550!!!

Na koniec jeszcze 'czysta' statystyka :)
Całego bloga wyświetlono prawie 48 tys. razy. Trzy strony, z których jest najwięcej wejść to blog Zemfiroczki - Czytelniczy (ok. 380 wejść), blog mój (ok. 320 wejść) oraz FB właśnie i blog Biblioteczka Magdalenardo (ok. 120 wejść).

 Pięć najpopularniejszych recenzji to: 
1. Stuletnia gospoda Katarzyna Majgier - autor Negresca - 3405 wyświetleń (bz)
2. Przepisy Tatiany Paullina Simons- autor Maniaczytania - 2857 wyświetleń (bz)
3. Przepiórki w płatkach róży Laura Esquivel - autor Maniaczytania - 819 wyświetleń (awans z 4) 
4. Słodkie pieczone kasztany Aleksandra Seghi - autor Ania / Goldenrose - 805 wyświetleń (pierwszy raz w zestawieniu!)
5. Abel i Kain Katarzyna Kwiatkowska - autor Aine - 801 wyświetleń (spadek z 3)


Na koniec jeszcze raz dziękuję wszystkim - i tym piszącym recenzje, i tym komentującym, i tym tylko zaglądającym - motywujecie do działania! 

niedziela, 13 marca 2016

Czwarte urodziny

  'Przedszkolaki' się rozleniwiły, czyli podsumowanie bardzo słabego roku :)

Pora najwyższa na podsumowanie, choć w zasadzie prawie nie ma czego podsumowywać.
Niemniej - strona istnieje, dwa wpisy się pojawiły ;), ludzie zaglądają, a na FB - pod tym linkiem wciąż przybywa sympatyków. I tu właśnie chciałabym bardzo wszystkim podziękować za te dowody sympatii, a dodatkowe wielkie podziękowania dla Aine za jej piękny wpis "Zobaczyć Sorrento i umrzeć" Katarzyny Kwiatkowskiej. Tak, to był ten drugi wpis ;), po moim.

Podsumujmy więc same statystyki :)
Całego bloga wyświetlono prawie 41 tys. razy. Trzy strony, z których jest najwięcej wejść to blog Zemfiroczki - Czytelniczy (ok. 350 wejść), blog mój (ok. 300 wejść) i FB oraz blog Biblioteczka Magdalenardo (ok. 110 wejść).

 Pięć najpopularniejszych recenzji to:
1. Stuletnia gospoda Katarzyna Majgier - autor Negresca - 3349 wyświetleń (awans z drugiego miejsca)
2. Przepisy Tatiany Paullina Simons- autor Maniaczytania - 2487 wyświetleń (spadek z pierwszego)
3. Abel i Kain Katarzyna Kwiatkowska - autor Aine - 801 wyświetleń (awans z czwartego)
4. Przepiórki w płatkach róży Laura Esquivel - autor Maniaczytania - 785 wyświetleń (spadek z 3)
5. Wiśniowy Klub Książki Ashton Lee - autor Maniaczytania - 633 wyświetlenia (bez zmian)


 A czy strona przetrwa kolejny rok? Ja mam wielką nadzieję, że tak! W zanadrzu mam kolejne wpisy, kolejne lektury już przeczytane lub choćby zebrane. Ale chyba też pojawią się tu wpisy niekoniecznie z samymi recenzjami. Pomysłów sporo - trzymajcie kciuki za czas i wenę :)

niedziela, 23 sierpnia 2015

Czekolada - Joanne Harris



"Czekoladę" poznałam najpierw w wersji filmowej, dobre ponad 10 lat temu. Pokochałam ten film od razu - ze względu na klimat, ciepło, ciekawych bohaterów, muzykę, tajemniczość, świetnych aktorów (Juliette Binoche, Judi Dench, Johnny Depp) i wszechobecną czekoladę - nie oglądajcie tego filmu, gdy jesteście głodni!
Fabuła w wielkim skrócie i bez spojlerów (jakby ktoś jeszcze nie znał tej historii) - młoda kobieta Vianne wraz z córką przybywa do małego francuskiego miasteczka. Kupuje dom ze sklepikiem na dole i urządza tam raj dla miłośników wyrobów z ziaren kakaowca. Powoli próbuje zżyć się z mieszkańcami i zapuścić korzenie przy okazji lekko 'czarując' - słodycze, które robi mają magiczną moc - spełniają ukryte pragnienia, a Vianne dokładnie wie, jaki smak lubi każdy jej gość, zanim on zdąży złożyć zamówienie. Naraża się ona jednak miejscowemu burmistrzowi i grupce pań, które nie lubią zmian. Dodatkowo sprawy komplikują się, gdy do miasteczka przypływają Cyganie.


Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać książkę Joanne Harris, na podstawie której ten film nakręcono. I cóż ... uczucia po skończeniu lektury miałam mocno mieszane ... Scenarzyści sporo zmienili - część zmian w jakimś stopniu rozumiem (zamianę złego księdza na burmistrza), część wyszła na dobre ... filmowi, bo powieść już taka ciepła nie jest. I to był mój największy szok - postać głównej bohaterki, która jest spiritus movens całej opowieści. Filmowa Vianne jest ciepła, urocza, jest świetną, choć błądzącą matką, pomaga innym nienachalnie, działa delikatnie i z taktem. Tymczasem książkowa nie wzbudziła mojej sympatii, okazała się być manipulatorką i osobą wszechwiedzącą, która wie lepiej od innych, co jest dla nich dobre i podejmuje za nich ważne decyzje. Nie znajduję w sobie ani krztyny zrozumienia dla tego, jak się zachowała wobec Roux oraz Josephine, a przecież była dla obojga przyjaciółką. Nie podobał mi się również bardzo jednostronnie ukazany wątek księdza - wcielenia całego zła świata, choć rozumiem zabieg autorki i jakoś znajduje on uzasadnienie w fabule.

Podsumowując - książka kontra adaptacja - 1:0 dla adaptacji!

A Wy - co wolicie - film czy książkę? :)

niedziela, 22 lutego 2015

Trzecie urodziny

Mamy już trzy lata, czyli powoli stajemy się 'przedszkolakami' :)

Pora najwyższa na małe podsumowanie. Bardzo się cieszę, że wyzwanie wciąż jest 'żywe', że od czasu do czasu pojawiają się nowe wpisy. Jeżeli ktoś miałby ochotę, to można nas również od niedawna śledzić na FB - pod tym linkiem.

W wyzwaniu udział bierze 16 uczestniczek, aktywnie w podsumowywanym czasie - 6.

Jeśli chodzi o same recenzje - napisałyśmy ich o jedną więcej niż poprzednio - 20. Najwięcej recenzji (6) ponownie napisała Negresca (w sumie 18), na drugim miejscu z 4 recenzjami dwie osoby - Aine (6) i ja (18). Ostatnie miejsce na podium należy do Magdalenardo - 3 recenzje (5).  Miejsce czwarte z 2 recenzjami należy do Zemfiroczki (6), a piąte do Kot czyta (1).  Kolejny raz bardzo Wam wszystkim dziękuję i proszę o więcej!

Jeśli chodzi o statystyki, to całego bloga wyświetlono ponad 30 tys. razy, co jest podwojeniem wyniku z poprzedniego podsumowania :) Trzy strony, z których mamy najwięcej wejść to blog mój (ok. 300 wejść), blog Zemfiroczki (260 wejść) i forum gazety.pl (ok. 100 wejść).

 Pięć najpopularniejszych recenzji to:
1. Przepisy Tatiany Paullina Simons- autor Maniaczytania - 1699 wyświetleń (bez zmian)
2. Stuletnia gospoda Katarzyna Majgier - autor Negresca - 1574 wyświetlenia (pierwszy raz w zestawieniu!)
3. Przepiórki w płatkach róży Laura Esquivel - autor Maniaczytania - 705 wyświetleń (spadek z 2)
4. Abel i Kain Katarzyna Kwiatkowska - autor Aine - 625 wyświetleń (pierwszy raz w zestawieniu)
5. Wiśniowy Klub Książki Ashton Lee - autor Maniaczytania - 615 wyświetleń (pierwszy raz w zestawieniu)

Bardzo dziękuję Wam za kolejny rok, za to, że jesteście, że piszecie, komentujecie, że zaglądacie! Mam nadzieję i apetyt na więcej! :)


PS - Negresco - trochę uwzględniłam Twoje ubiegłoroczne prośby - uczestnicy wyświetlają się alfabettycznie, lista lektur (strona u góry) też jest alfabetycznie autorami ustawiona - mam nadzieję, że to Cię trochę chociaż zadowala :))) Gdyby coś jeszcze trzeba poprawić - piszcie! Jestem otwarta na sugestie :)

niedziela, 19 października 2014

Wiśniowy Klub Książki - Ashton Lee




Kolejna książka, przeczytana w ubiegłym roku :) To zresztą jedna z wielu wydanych w takiej miłej poręcznej kieszonkowej wersji przez Między Słowami powieść 'kulinarna' - wiem, bo kolekcjonuję je namiętnie :)

A co do samej książki - to moje ulubione klimaty - małe amerykańskie miasteczko, społeczność niewielka, ale z charakterystycznymi typami ludzkimi. Młoda bibliotekarka Maura Beth walczy o to, by rada miejska nie zamknęła biblioteki, a pomysłem na jej uratowanie jest właśnie klub książki. Przeplatają się historie uczestników spotkań klubowych, pojawiają się ciekawe dyskusje o lekturach (zwłaszcza "Przeminęło z wiatrem" - hmm, interesująca szczególnie pod kątem tego, kim jesteśmy - Scarlett czy Melanie, mnie chyba bliżej do Scarlett a Wam?), nadchodzą też niespodziewani sprzymierzeńcy. Dodatkowo są również 'wstawki' kulinarne - w końcu na takich spotkaniach trzeba również jeść, a jeśli przyjaciółka głównej bohaterki prowadzi restaurację, to wiadomo, czym to się kończy :) Ciepła, spokojna, kojąca - idealna książka na zły nastrój.

Mam nadzieję, że wydawnictwo się popisze i kolejne części (bo w założeniu ma być pięć, druga już w USA wydana, trzecia chyba na dniach) też się u nas ukażą.

A w książeczce znalazło się również na końcu kilka przepisów:

- łatwiuteńkie spaghetti z kurczakiem Bekki Broccoli (Becca Broccoli to jedna z postaci występujących w książce - prowadząca program kulinarny)
- mrożona sałatka owocowa Connie McShay
- budyń zapiekany z sherry Periwinkle Lattimore
- poncz z wiśniami i colą / poncz limonkowy Bekki Broccoli
- pomidorowe tymbaliki z kremowym serkiem Periwinkle Lattimore
- tort czekoladowo-wiśniowy Maury Beth
- cytrynowe / limonkowe ciasto pana Parkera Place'a

niedziela, 28 września 2014

Kuchnia filmowa - Paulina Wnuk




Spróbuję wreszcie ponadrabiać zaległości - bo książek takich, że 'palce lizać' przeczytałam i czytam sporo ;) Jeszcze kilka z przeczytanych w tamtym roku mi zostało. Ta jest jedną z nich :)
 
Najpierw poznałam bloga Pauliny Wnuk - "From movie to the kitchen", bardzo szybko go polubiłam, bo łączy dwie z trzech moich ulubionych rzeczy :) Gdy tylko więc został "wydany" w formie książkowej, szybko trafił w moje ręce. I książka spełniła oczekiwania - piękne zdjęcia, krótkie ciekawe noty o filmach napisane przez Piotra Czerkawskiego oraz świetnie dobrane do filmowych bohaterów potrawy - do filmów miłosnych, komedii, fantasy, dramatów, animowanych, familijnych, gangsterskich, kryminalnych, sensacyjnych, polskich i thrillerów.

Wypróbowałam na razie tylko jeden przepis, za to już wielokrotnie ;) To gorąca czekolada z piankami z filmu "Holiday" - pycha! Na pewno spróbuję jeszcze kilku - kusi mnie zwłaszcza niebieska zupa Bridget ;), tarta czekoladowa Minny, pudding z Shire i ciasto czekoladowe.

A poniżej na zachętę lista przepisów ;)

Filmy miłosne:
- smażone krewetki z sałatką z ogórka i mango ("Kobieta na topie" - świetny film kulinarny!)
- trufle czekoladowe ("Czekolada")
- spaghetti cacio e pepe
- spaghetti alla carbonara (obydwa - "Jedz, módl się i kochaj")
- kanapka croque-monsieur ("To skomplikowane")
- creme brulee ("Amelia")
- gorąca czekolada z piankami ("Holiday")
- kanapka z peklowaną wołowiną ("Kiedy Harry poznał Sally")
- suflet serowy ("Sabrina")

Komedie:
- sernik nowojorski ("Przyjaciele")
- wołowina po burgundzku ("Julie i Julia")
- gazpacho ("Kobiety na skraju załamania nerwowego")
- zupa porowa ("Dziennik Bridget Jones")
- muffiny z borówkami
- minipizze z kurczakiem (obydwa - "Gotowe na wszystko")
- drink Cosmopolitan ("Seks w wielkim mieście")

Filmy fantasy:
- lembas / chleb elfów
- pudding z Shire (obydwa - "Władca pierścieni")
- cytrynowe ciastka Sansy
- chleb wilkor / razowe scones (obydwa -"Gra o tron")
- butterbeer / piwo kremowe
- pieczeń wieprzowa ciotki Petunii (obydwa - "Harry Potter)
- koktajl krewetkowy ("Sok z żuka")

Dramaty:
- placek z wiśniami ("Miasteczko Twin Peaks")
- bliny Demidoff
- baba rumowa / baba au rhum (obydwa - "Uczta Babette")
- smażony kurczak
- tarta czekoladowa Minny (obydwa - "Służące")
- stek z polędwicy wołowej
- tarta limonkowa (obydwa - "Dexter")
- strudel z jabłkami ("Bękarty wojny")
- domowe masło orzechowe ("Joe Black")

Filmy animowane:
- lasagne alla Bolognese ("Garfield")
- zupa Remy'ego
- ratatouille Remy'ego (obydwa - "Ratatouille")
- spaghetti z klopsikami ("Zakochany kundel")

Filmy familijne:
- pancakes / amerykańskie naleśniki
- ciasto czekoladowe pani Trunchbull (obydwa - "Matylda")
- sos czekoladowy ("Charlie i fabryka czekolady")
- makaron z żółtym serem ("Kevin sam w domu")

Filmy gangsterskie / kryminalne / sensacyjne:
- sos do spaghetti alla Clemenza ("Ojciec chrzestny")
- cheeseburger / kahuna burger
- 5$ shake (obydwa - "Pulp fiction")
- Vesper martini ("Casino royale")
- White Russian ("Big Lebowski")

Filmy polskie:
- krem sułtański ("Dziewczyny do wzięcia")
- makowiec ("Magnat")

Thrillery:
- sałatka z sercem wieprzowym ("Hannibal")
- paszteciki z mięsem ("Sweeney Todd. Demoniczny golibroda z Fleet Street")

sobota, 7 czerwca 2014

Podwójna porcja

Dwie książki, które przeczytałam w czasie ubiegłorocznych wakacji (oj, trzeba nadrabiać zaległości!). Moje wrażenia z obydwu opisałam już na swoim blogu, obie zrecenzowała też Negresca, nie będę się więc rozpisywać, a wrażenia mamy chyba podobne :)



"Serce na talerzu" to autobiograficzna książka napisana przez Alyssę Shelasky. Po wstępnej części opisującej szczęśliwe dzieciństwo i szaleństwa młodości następuje główna historia jej związku z popularnym szefem kuchni. Popularnym, bo występował w amerykańskiej wersji show "Top Chef". Związek był burzliwy bardzo, obfitował w rozstania i powroty, a przede wszystkim w rozmaite kulinarne rozkosze. Niestety, nie rozumiem dlaczego Alyssa musiała się dzielić z innymi tą historią. Jeśli to miała być jakaś forma terapii po trudnej relacji - ok, tylko po co to publikować? Zbyt wiele tam intymnych szczegółów (intymnych w sensie duchowym), zbyt wiele obnażania własnych tajemnic (naprawdę nie wiem czemu miały służyć wstawki o braniu przez autorkę narkotyków i generalnie bezrefleksyjnym i beztroskim życiu w Los Angeles), zbyt wiele rzeczy, które zdradzają sekrety innych. Czyżby forma prywatnej zemsty? I nie ratują książki przepisy kulinarne umieszczane przy każdym rozdziale -po kimś, kto był z kimś o takich umiejętnościach oczekiwałabym czegoś intrygującego, nowego, a tymczasem otrzymałam bardzo zwyczajne potrawy. Szkoda Waszego czasu - nie polecam!





"Biesiada z aniołami" z kolei to powieść Sarah-Kate Lynch, która jest bardzo przewrotna. W pierwszej części autorka zabiera nas w podróż do Wenecji. Główna bohaterka wędrując po uliczkach tego miasta odkrywa przyjemności związane z jedzeniem, a także ... miłością. Ciekawiej, choć zupełnie niespodziewanie robi się w drugiej części, gdy okazuje się, że ... A tego nie zdradzę, bo popsułabym największą niespodziankę. Napiszę tylko, że pojawiają się wszystkie postaci z weneckiej przygody, ale czasem w zupełnie innej roli. Przeczytajcie, a dowiecie się, czym była biesiada z aniołami według pewnej włoskiej babci, dlaczego to się przytrafiło naszej bohaterce i jak przez to zmieni się jej życie. Dodam tylko, że opisy uczt spożywanych we Włoszech były tak apetyczne, że wzbudzały natychmiastową chęć złapania za garnki :)

niedziela, 16 lutego 2014

Drugie urodziny :)

Mamy już dwa lata!

  I kolejny rok wyzwania za nami, pora więc na małe podsumowanie.

 W wyzwaniu udział bierze 16 uczestniczek, aktywnie w opisywanym roku 7.

Jeśli chodzi o same recenzje - napisałyśmy ich trochę mniej niż poprzednio, bo 19. Najwięcej recenzji (6) napisała Negresca (w sumie 12), na drugim miejscu osoba, która dołączyła do nas niedawno - Zemfiroczka (4). Trzecia byłam ja - 3 recenzje (i tu mi trochę wstyd, bo przeczytałam jeszcze kilka, ale jeszcze ich nie opisałam). Dalej mamy Aine i Moleslaw z 2 recenzjami oraz Karto_flaną i Magdalenardo po 1 recenzji. Bardzo Wam wszystkim dziękuję i proszę o więcej!

Jeśli chodzi o statystyki, to całego bloga wyświetlono prawie 15 tys. razy. Trzy strony, z których mamy najwięcej wejść to blog mój (ok. 250 wejść), forum gazety.pl (ok. 100 wejść) i ... facebook (ok. 80 wejść).

 Pięć najpopularniejszych recenzji to:
1. Przepisy Tatiany Paullina Simons- autor Maniaczytania - 1016 wyświetleń
2. Przepiórki w płatkach róży Laura Esquivel - autor Maniaczytania - 677 wyświetleń
3. Słodsze niż czekolada Sheila Roberts - autor Aine - 309 wyświetleń
4. Serce na talerzu Alyssa Shelasky - autor Negresca - 156 wyświetleń
5. Słodkie życie w Paryżu David Lebovitz - autor Negresca - 154 wyświetlenia

Bardzo dziękuję Wam za kolejny rok, za to, że jesteście, że dołączacie, że zaglądacie! Mam nadzieję i apetyt na więcej! :)

poniedziałek, 9 września 2013

"Smaki życia" Stacey Ballis

I kolejna przeczytana przeze mnie na początku tego roku :)



Sięgnęłam po książkę Stacey Ballis, bo po pierwsze ma bardzo zachęcającą okładkę, po drugie zawiera połączenie, które lubię, czyli znowu kulinaria ;), a po trzecie spodziewałam się jakiejś miłej pokrzepiającej historii. Wiedziałam oczywiście, że powieść nie jest z 'pierwszej ligi', ale ja lubię od czasu czasu takie czytadło przeczytać.

I mały zgrzyt, jakoś tak zaraz na początku, coś, co mi jednak do czytadła nie pasuje, coś, co mnie zaskoczyło w takim gatunku - dość dosadne słownictwo i bardzo swobodne opisy życia seksualnego bohaterki. Nie jestem pruderyjna, ale gdybym chciała o czymś takim poczytać, to sięgnęłabym po pana 'Szarego" ;) Ale to jedyne zastrzeżenie w zasadzie, jakie mam. Jeśli się to pominie, to dostajemy całkiem zgrabną historię przemiany bohaterki w świadomą, pewną siebie i swojej wartości kobietę, dla której wygląd przestaje mieć wartość determinującą jej los.

Melanie postanowiła się odchudzić, schudła połowę swojej wagi, stała się prawie że smukłą kobietą. Ale ku jej wielkiemu zdumieniu, okazało się, że jej mąż był z nią nie z miłości do niej, a do jej kilogramów i kiedy ona te ostatnie straciła, zniknął jej urok w jego oczach. Melanie musi więc jakoś wziąć się w garść, żyć dalej i skupić się na prowadzeniu baru ze zdrowym jedzeniem. Na szczęście ma do pomocy sprawdzonych starych i nowych przyjaciół (w tym jedną - Nadię, której udziela również gościny w swoim domu), a na horyzoncie pojawia się także interesujący mężczyzna. Czy Mel odnajdzie radość życia? Czy Nathan będzie mężczyzną jej życia? Jak rozwinie się jej firma?
Tego poszukajcie w książce.

Mnie spodobała się mnogość opisywanych relacji między ludźmi. Damsko-męskie, ale też przyjacielskie między kobietami. Pojawia się też ciekawie zarysowana współzależność 'lokatorska' - Mel nagle znajduje się w kompletnie dla siebie nowej i dziwnej sytuacji, gdy wprowadza się do niej młodsza o wiele lat Nadia - Mel nie ma dzieci i nie wie do końca, jak ułożyć sobie stosunki - matkując, kumplując się, ingerując w życie Nadii? No i jest troszkę szalona, ale ciepła i wesoła rodzina Nathana. Mieszanka charakterów całkiem niezła.

Spośród wielu podobnych książek (motyw zdradzonej kobiety, która sobie jakoś radzi) tą jednak coś wyróżnia - ta powieść świetnie się nadaje dla osób, które chcą coś zmienić w swoim sposobie żywienia. Widać, że autorka współpracowała przy niej ze specjalistami z tego zakresu. Każdy bowiem rozdział ma krótkie wprowadzenie - historię jakiejś konkretnej dla Mel potrawy (z dzieciństwa, z małżeństwa itp.) i emocji, uczuć, skojarzeń z nią związanych, co, jak się okazuje, ma wpływ na podejście do jedzenia, na sposób odżywiania i głębiej na samopoczucie ogólne. Możemy przy tej okazji zastanowić się, jak to jest u nas, czy też mamy takie potrawy, które kojarzą nam się dobrze, albo takie, których podświadomie unikamy, bo boimy się, że wydarzy się coś nieprzyjemnego.

Dodatkowym bonusem są zamieszczone na końcu przepisy. Na szczęście w dwóch wersjach - dla łasuchów i zdrowszej 'odchudzonej' też.

Oto one:
- Tłuczone ziemniaki z Dania dla Ciebie (Danie dla Ciebie to nazwa baru Melanie*)
- Tłuczone ziemniaki - wersja bardziej kaloryczna
- Babeczki czekoladowe z polewą z serka waniliowego - bez wyrzutów sumienia
- Kaloryczne babeczki z gorzką czekoladą
- Makaron z serem na co dzień
- Makaron z serem na specjalne okazje
- Klops z indyka - jak w Daniu dla Ciebie
- Teksański klops barbeque według przepisu babci
- Niedzielne naleśniki Andrew
- Zdrowe naleśniki z jabłkami
- Risotto Melanie
- Rosół taty
- Tettrazini z indyka
- Bananowiec w polewie czekoladowej według przepisu Susan
- Zdrowe muffiny bananowe z kawałkami czekolady
- Wyśmienity duszony mostek
- Makaron z orzeszkami ziemnymi i sezamem według przepisu Douga
- Ciasteczka z masłem orzechowym
- Spaghetti z klopsikami
- Słynne chili Super Bowl
- Zdrowe chili
- Szarlotka Gillian
- Klasyczna zupa pomidorowa i grillowany ser
- Zdrowa zupa z pieczonych pomidorów i grillowany ser
- Smażony kurczak Delii
- Zdrowy pieczony smażony kurczak (tak jest napisane w książce*)
- Zapiekanka z peklowanej wołowiny
- Zdrowa zapiekanka
- Krem ze szpinaku a'la Covenant Club
- Zdrowsze pieguski
- Bekon
- Kanapka z bekonem, masłem orzechowym i dżemem (uuu*)
- Masło z bekonem i miodem (uuuuu*)
- Podstawowe świąteczne nadzienie
- Cheeseburgery
- Burgery z indyka


* komentarze w nawiasach - moje

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

"Przepiórki w płatkach róży" Laura Esquivel

Dawno nie zamieściłam tutaj żadnej recenzji, a przecież to jedno z moich ukochanych wyzwań i książek już się trochę nazbierało :)



Pierwszą, którą przeczytałam w tym roku (czyli dawno, bo w styczniu!) była wielokrotnie pojawiająca się po rzuceniu hasła "kulinaria w książkach", powieść Meksykanki Laury Esquivel.

Akcja powieści rozgrywa się w Meksyku w czasie walk, których echa w różnym stopniu dotykają rodziny głównej bohaterki Tity (jeden z ciekawszych wątków to ten, gdy siostra Tity - Gertrudis ucieka do żołnierzy). Ale jednak ich dom jest raczej z dala od bardziej dramatycznych wydarzeń. Tita jest najmłodszą z trzech sióstr wychowywanych samotnie przez mamę Elenę. I jako najmłodsza, zgodnie z jakimś dziwnym zwyczajem, ma zostać przy matce i opiekować się nią do śmierci. Nieważne, że o rękę Tity zabiega zakochany w niej Pedro. Przyjmuje on propozycję matki i żeni się z siostrą Tity - Rosaurą, tylko w ten sposób może być blisko ukochanej. Jednak cały czas niedoszli kochankowie-małżonkowie są pod ostrzałem reszty rodziny, nie wolno im zostawać sam na sam, nie wolno im rozmawiać na osobności, Jedyną metodą na porozumienie staje się jedzenie. Jedzenie, którego przygotowywanie leży w gestii Tity, jedzenie, z którym wiążą się tajemnicze okoliczności narodzin Tity, jej wychowanie i jej dziwne moce. Do czego to doprowadzi? Czy Tita i jej ukochany doznają kiedykolwiek spełnienia? Jaki los czeka rodzinę, w której skryte są różne tajemnice? Czy kolejne pokolenia również będą 'naznaczone'? Czy Esperanza, córka Rosaury i Pedra będzie musiała powtórzyć los Tity?

Bardzo podobała mi się historia opowiedziana przez Laurę Esquivel. Dziękuję za wszystkie polecenia - sprawdziły się zdecydowanie. Ta książka to wspaniałe połączenie tego, co lubię - sagi rodzinnej, niezwykłe j niełatwej historii miłosnej i ... kulinariów. Pięknie pokazane jest tu, jak wielką moc mają potrawy, dobór składników, przyprawy i to z jakim uczuciem je przygotowujemy. Każdy rozdział poprzedzony jest przepisem na potrawę, która jest dla tego rozdziału kluczowa.

Ciekawi bohaterowie to również wielki atut - bohaterowie podejmujący niesztampowe decyzje, bohaterowie szlachetni (cudowna postać doktora Johna) i kompletnie pozbawieni dobrych ludzkich cech. Bardzo zresztą kobieca to powieść, bo przecież trzy siostry i ich matka są samym sednem opowieści, są silne i władcze (każda na swój sposób), co trochę dziwne w kontekście kultu "macho" charakterystycznego dla latynoskiego kręgu kulturowego.

I nie przeszkadzały mi wcale inne, charakterystyczne dla literatury iberoamerykańskiej cechy. Ani bardzo dosłowny naturalizm, ani 'magiczność', której zazwyczaj nie lubię. Tu dałam się magii porwać w tą odległą w czasie i przestrzeni krainę, gdzie uczucia są najważniejsze. I Wam, jeśli jeszcze nie znacie tej historii, zalecam to samo :)


Spis przepisów:
- Gwiazdkowe bułeczki
- Tort weselny chabela
- Przepiórki w płatkach róży
- Mole z indyka z migdałami i ziarnem sezamowym
- Kiełbasa na sposób północny
- Zupa ogonowa
- Champandongo
- Czekolada
- Kołacz na Święto Trzech Króli
- Torrejas
- Fasola na sposób tezcucański
- Chile w sosie orzechowym

sobota, 2 marca 2013

Pierwszy roczek za nami!

Czas leci i pierwszy rok wyzwania już za nami, bowiem oficjalny start miał miejsce 12 lutego 2012 r.

W wyzwaniu udział bierze 13 uczestniczek (jedna dołączyła niedawno), do tej pory recenzje umieszczało 9 osób.
Najwięcej recenzji (12) zamieściłam ja sama, aczkolwiek część z nich to były recenzje z przeczytanych dużo wcześniej książek (recenzje z mojego bloga, trochę rozszerzone). Kolejne miejsca na podium to Negresca (6 recenzji) i Ktrya (5 recenzji). A dalej mamy Karto_flaną i Moleslaw z 4 recenzjami, po3 recenzje napisały: Ania/Goldenrose i Miss Jacobs, a po 1 - Magdalenardo (która dołączyła przedostatnio :)) i Edith.
Bardzo Wam wszystkim dziękuję i proszę o więcej!

A teraz jeśli chodzi o same recenzje - napisałyśmy ich w sumie 38. Najpoczytniejszym u nas autorem jest Aleksandra Seghi (5 recenzji), a to dzięki temu wsparciu wydawnictwa Świat Książki, za które dziękujemy :) Inni popularni autorzy to np. Marlena de Blasi czy Frances Mayes, a także Hanna Szymanderska, Krzysztof Mazurek, a nawet Joanna Chmielewska


Jeśli chodzi o statystyki, to całego bloga wyświetlono ok. 7 tys. razy. Trzy strony, z których mamy najwięcej wejść to blog mój (ok. 200 wejść), blog Miss Jacobs (ok. 80 wejść) i forum gazety.pl (ok. 60 wejść)

Trzy najpopularniejsze recenzje (w pierwszej piątce najpopularniejszych postów są jeszcze Zasady wyzwania i Lista lektur) to:
1. Przepisy Tatiany Paullina Simons- autor Maniaczytania - 409 wyświetleń
2. Słodkie życie w Paryżu David Lebovitz - autor Negresca - 134 wyświetlenia
3. Dania z anegdotą Hanna Szymanderska- autor Maniaczytania - 104 wyświetlenia


Dziękuję Wam pięknie za ten rok! I mam nadzieję i apetyt na więcej! :)

niedziela, 17 lutego 2013

Na pociechę coś pysznego - Janosch

Ta niewielka książeczka o tytule "Na pociechę  coś pysznego" z podtytułem - gotuj z Misiem i Tygryskiem - zawierająca przepisy kulinarne została przeczytana przeze mnie w ramach grudniowej edycji innego wyzwania ( "Book-Trotter" ).

Chociaż to książka głównie dla dzieci, kolejne przygody Misia i Tygryska, mnie bardzo spodobało się terapeutyczne potraktowanie w niej jedzenia.

Mamy tu np. coś na sercowe zmartwienia, przekąskę na moc ducha i coś, co dobrze wpływa na samopoczucie. Różni bohaterowie przygotowują najróżniejsze potrawy, a nam leci ślinka i zaczynamy zastanawiać się nad tym, jak ważne jest wspólne jedzenie z bliskimi osobami i jak wiele można przez potrawy przekazać.

Jeśli ktoś lubi specyficzny humor Janoscha, to nie trzeba go do tej książeczki zachęcać, a tym, którzy go jeszcze nie znają, mogę ją śmiało polecić na początek - przy tej całkiem "łagodnie" można sprawdzić, czy nadajemy z autorem na podobnych falach.


A jakie przepisy w niej znajdziemy?
- Mus jabłkowy Misia (pocieszający)
- Ziemniaki w mundurkach węglarza Jaromira (dające siłę)
- Pyszne śniadanko Misia (jogurt z owocami i migdałami, chleb z masłem fistaszkowym z miodem, koktajl bananowy z syropem klonowym)
- Zielona sałata z pomarańczą Grubego Niedźwiedzia (przekąska dająca moc ducha i rozweselająca)
- Niedźwiedzia bieda-zupa z podsmażanymi ziemniakami (zapewniająca siłę i dająca szczęście smakoszom)
- Kolacja Tygryska (ziemniaki w mundurkach, śledzie, maślanka i twarożek)
- Śniadanie Mai Papai (musli z pszenicy i płatków owsianych)
- Ryż na mleku z surowym jabłkiem Zająca(wpływający dobrze na samopoczucie)
- Smażone pstrągi w sosie migdałowym Misia
- Marchewki a'la pstrągi dla wegetarian Misia
- Deser marchewkowo-jabłkowy
- Banany po karaibsku Misia
- Spaghetti diavolo i sałata po włosku Cioci Gąski
- Duszone grzyby o nieziemskim smaku

sobota, 1 grudnia 2012

Uliczka aniołów - Sheila Roberts


To idealna opowieść na świąteczny okres. Wiemy, że trochę 'przesłodzona', że wszystko dobrze się skończy, ale przecież nie przeszkodzi nam to rozgrzać się jej ciepłem w ten zimowy i zimny czas.

Trzy główne bohaterki - rozwiedziona Jamie, prowadząca sklepik z czekoladą, jej ciotka Sarah, właścicielka piekarnio-cukierni, której dzieci i wnuki wyfrunęły ostatecznie z gniazda oraz najmłodsza z nich Emma, posiadająca sklep z materiałami do szycia patchworków oraz kota-nicponia i łobuza - mieszkają w małym uroczym amerykańskim miasteczku. Ponieważ zauważają jednak, że powoli klimat wzajemnej uprzejmości i życzliwości ulega zanikowi, postanawiają temu zapobiec wymyślając wielką akcję - "Miej serce". Akcja nie jest trudna - wystarczy każdego dnia uczynić jeden dobry uczynek - może nim być cokolwiek - ustąpienie pieszemu, podarowanie ciastek sąsiadowi, pomoc w zapakowaniu zakupów. Kulminacja kampanii ma nastąpić w Boże Narodzenie, jako że pomysłodawczynie uznały, że w okresie przedświątecznym najłatwiej zbudzić ludzkie serca.

Na drugim tle rozgrywają się prywatne sprawy bohaterek. Jamie, mocno poraniona psychicznie przez byłego męża policjanta ma problem z ponownym zaufaniem mężczyźnie, tym bardziej, że ten, który pojawił się na horyzoncie też jest przedstawicielem władzy. Emma - romantyczka, uwielbiająca stare filmy, wciąż czeka na swojego księcia; tymczasem być może będzie zmuszona zamknąć sklep, który jest realizacją jej marzeń. Najśmieszniejsze są perypetie Sarah, babci, która przez warsztaty pieczenia ciasteczek próbuje zapełnić pustkę po wyjeździe wnuczek; Sarah ma też inny problem - mąż cieszy się z 'wolnej' wreszcie 'chaty', gdy tymczasem za płotem wyrasta nagle konkurent ;)

Ale o tym, jak potoczą się losy tych trzech sympatycznych bardzo kobiet oraz czy akcję "Miej serce" będzie można zaliczyć do udanych, musicie przekonać się sami, sięgając po książkę.

A tu wykaz przepisów od Sarah (piekarnio-cukiernia) i Jamie (sklep z czekoladą), zamieszczonych na końcu książki:

Od Sary:
- Ziołowe biskwity
- Ciasteczka z nadzieniem rodzynkowym
- Ciasteczka z dyni
- Ciasteczka owsiane
- Ciasteczka imbirowe
- Kawowe ciasto Sary z borówką amerykańską
- Duński placek z ciastem francuskim

Od Jamie:
- Rozgrzewające krówki
- Trufle śliwkowe z armaniakiem
- Krówka z białej czekolady o smaku cytrynowym
- Żółwie z precelków (szybkie i łatwe)
- Placek czekoladowo-miętowy

Smacznego! :)

niedziela, 21 października 2012

Za oknem cukierni - Sarah-Kate Lynch

Dziś z dawniejszych zapisków :)

Zacznę trochę przewrotnie. Podwójne życie. Czy łatwo je prowadzić? Czy da się tak to zorganizować, żeby zainteresowane strony żyły w nieświadomości? Kto na tym najbardziej ucierpi? Czy można wybaczyć drugiej osobie takie oszustwo? Czy kiedykolwiek jest odpowiedni moment, aby wyznać prawdę?

Między innymi na te pytania można znaleźć odpowiedź w tej uroczej i leciutko magicznej książce. Książce, która jednak porusza poważne tematy w aurze słonecznej i pięknej Toskanii.

Lily, czterdziestoletnia Amerykanka, zamożna, robiąca  błyskotliwą karierę, ma prawie wszystko o czym marzyła. Jednego nie udało się jej jednak mieć, mimo że pragnęła tego najbardziej na świecie - dzieci. Z tego powodu źle układają jej się relacje z siostrą obdarzoną czwórką potomstwa, dlatego też więcej uwagi poświęca pracy niż mężowi. Pewnego dnia odkryje przypadkiem, że nie wie wszystkiego o swoim współmałżonku.

Pod wpływem impulsu (a może bardziej "buszowania po internecie w stanie wskazującym") kupuje bilet do Włoch i wyrusza, by odnaleźć drugą rodzinę Daniela.

Aby nie zdradzać dużo więcej z fabuły, napiszę tylko, że Lily trafia do małego miasteczka Montevedova, przypadkiem (czyżby?) ląduje w maleńkiej cukierni dwóch sióstr Ferretti Luciany i Violetty i staje się dla nich i dla innych członkiń Ligi Owdowiałych Cerowaczek - "calzino roto". Dzięki ich działaniom, a może właściwie pomimo ich działań? Lily wymyśla przepis na "amorucci" - nowy przebój cukierni Ferretti, wprowadza ład w życie małej Fransceski i doznaje w końcu szczęścia miłości swojego życia.
Ale tego, kto będzie jej wybrankiem, trzeba się dowiedzieć z książki :)

Nie czytałam wcześniej żadnej powieści pani Lynch, ale zostaję jej wielką fanką. Jej powieść miała wszystko to, co lubię - uczucia, humor, odpowiednie dawkowanie i rozwiązywanie sekretów. Do tego dorzucić trzeba przepiękne "okoliczności" przyrody i idealna lektura na lato gotowa!

Świetnie się czytało "Za oknem cukierni". Poczucie ciepła, uśmiech, łzy - to mi towarzyszyło. Znakomicie oddana atmosfera małego toskańskiego miasteczka, cudowna galeria postaci! Siostry Ferretti i inne staruszki z Ligi - genialne. Sceny z ich udziałem dostarczyły mi najwięcej rozrywki. Bardzo przypadła mi też do gustu trochę bezczelna, na pewno z wielkim tupetem,  Fiorella Fiorucci - nowa członkini, nazywana przez pozostałe panie "smarkulą" (siedemdziesięcioletnią!).

Osobnym bohaterem jest jedzenie. Ach Włochy! Opisywane posiłki wywołują chwilami "ślinotok", a po przeczytaniu ma się wielką ochotę na upieczenie słynnych ciasteczek z tego regionu, podwójnie pieczonych "cantucci" - kto wie, może niedługo się skuszę?

sobota, 29 września 2012

Dania z anegdotą - Hanna Szymanderska

Hanna Szymanderska to wielka znawczyni kuchni, przede wszystkim polskie, autorka wielu książek kucharskich, ale także książek o obyczajach świątecznych, szlacheckich, myśliwskich (marzy mi się ogromnie takie piękne wydanie ze złotymi brzegami i w twardej oprawie jej "Encyklopedii polskiej sztuki kulinarnej"). Nic więc dziwnego, że takiej miłośniczce kulinariów, a zwłaszcza kulinariów w książkach, jak mnie, jest bliska. Opisywałam zresztą już kiedyś na swoim blogu jedną jej książeczkę o zwyczajach i potrawach wigilijnych "Wigilia".

W dzisiejszych czasach, gdy kuchnie świata przeplatają się nawzajem, przechodzą swoimi smakami, gdy "zbliżenie" granic i otwarcie na inne kraje powoduje przenikanie się i łączenie przepisów, gdy inspiracje możemy czerpać właściwie z wszelkich dostępnych nam źródeł, często trudno byłoby nam odpowiedzieć na pytanie, skąd wzięła się dana potrawa. A przecież ktoś kiedyś pierwszy wpadł na pomysł danego połączenia produktów czy dodania określonych przypraw. I tu pomocna może być ta właśnie gawęda "Dania z anegdotą".

Pani Hanna opowiada w niej o wielu sławnych kucharzach, ale i innych osobach, które bądź same wymyśliły daną potrawę, bądź były inspiracją dla jej stworzenia. Książka podzielona jest na kilka działów - rodzajów potraw - mamy więc sosy, sałaty, przekąski zimne i gorące, zupy, ryby, drób, mięsa, dania różne i desery. Oprócz opisu, jak powstały, mamy również różne ich warianty, wiele anegdot z nimi związanych oraz konkretne przepisy na te właśnie, jedne z najsłynniejszych dań świata.

Książkę czyta się bardzo dobrze, poszczególne historie są ciekawe, niektóre zabawne, inne niekoniecznie. Żal, że mało wśród nich polskich "wymysłów".

Jedynym minusem wydania jest brak zdjęć, ale cóż - nic tak nie pobudza wyobraźni, jak smakowite opisy jedzenia :) A że jest w czym wybierać - od sałatki Waldorf-Astoria poprzez zrazy po nelsońsku, kotlety Pożarskiego, Wiener schnitzel aż po Melbę czy tartę Tatin - najlepiej mieć coś pysznego pod ręką :)

Dla miłośników kuchni - pozycja obowiązkowa!

Spis przepisów:
Sosy:
- sos holenderski
- beszamel wersja klasyczna
- staropolski majonez babuni
- aioli
- gruziński
- polski
- włoski
- sos Roberta
- polska wersja sosu Roberta
Sałaty:
-najprostszy sos do sałaty
- sos z awokado
- sałatka Waldorf-Astoria
- sałatka Waldorf z brzoskwiniami
- sałatka Waldorf
- sałatka Cezara
Przekąski zimne i gorące:
- pasta a'la cressoniere
- carpaccio
- carpaccio z oliwkami i kaparami
- carpaccio z łososia
- puchero pięknej Otero
- jajka Villeroi
- kąski królowej
- bliny carycy Katarzyny
- bliny wileńskie
- vol-au-vent z ragout z drobiu z porami
- vol-au-vent z ragout rybnym
- zielony groszek a'la Saburow
- fondue z sera
- mozzarella in carozza
- grzanki z mozzarellą
- tosty z mozzarellą
- frittata con mozzarella
Zupy:
- minestra klasztorna
- włoska zupa jarzynowa
- minestrone po neapolitańsku
- zupa z łuskanego grochu
- klasyczna potage Parmentier
- polska kartoflanka
- kwas buraczany
- barszcz
- czernina
- zupa cebulowa
- kruche ciasteczka do zupy cebulowej
- Vichyssoise, czyli chłodnik francuski
- chłodnik andaluzyjski
- gazpacho, czyli chłodnik hiszpański
Ryby:
- karp a'la Pomian
- sandacz po polski
Drób:
- kurczak Verdi
- kurczak pana Gauguina
- poule au pot
- klasyczna kura w rosole
Mięsa:
- antrykot Mirabeau
- masło smakowe
- antrykot marynowany
- masło pietruszkowe
- antrykot po prowansalsku
- Chateaubriand
- ziemniaki Chateau
- sos berneński
- befsztykowa koperta
- polędwica a'la Wellington
- sztuka mięsa po litewsku
- sztufada korzenna
- zrazy po nelsońsku
- boeuf stroganow
- kotlety mediolańskie
- sznycel po wiedeńsku
- sznycel po holsztyńsku
- bogracz gulasz
- gulasz seklerski
- gulasz koloszwarski
- kotlety Pożarskiego
- kotlety pożarskie
- kwiczoły w auszpiku na postumencie
- cordon bleu, czyli francuskie faszerowane zraziki cielęce
- medaliony cordon bleu
 Dania różne:
- curry z bakłażana
- curry z wędzonej szynki
- curry z baraniny
- kuskus po berberyjsku
- kuskus z rybą i orzechami cashew
- pilaw z drobiowych wątróbek
- ormiański pilaw weselny
- pilaw z rybą
- spaghetti a'la Norma
- zapiekanka z łososiem
- zapiekanka makaronowa z grzybami
- biała zapiekanka dla wegetarian
- ratatouille nicejskie
- caponata
- peperonata
Desery:
- Melba
- szarlotka królowej Charlotty
- magdalenki z Commercy
- crepes Suzette, czyli naleśniki Zuzki
- naleśniki a'la Gundel
- gruszki piękna Helena I
- gruszki piękna Helena II
- ciasto z brzoskwiniami
- ciasto borówkowe
- wiśniowy placek
- sernik z jabłkami
- tarta Tatin
- sękacz klasyczny
- tort Pawłowej
- deser Pawłowej
- tort Sachera

niedziela, 2 września 2012

Słodkie pieczone kasztany - Aleksandra Seghi


Książka ma podtytuł "Toskańskie opowieści ze smakiem" i takie właśnie one są. To luźno ze sobą związane (i tu jedyny mój zarzut - brak jakiegoś takiego spójnego porządku ułożenia poszczególnych rozdziałów, czasami ich tytuły nie współgrają do końca z treścią, nie ma jakiejś takiej "myśli przewodniej" łączącej wszystko w jedną całość) notatki, felietony, impresje o nowej "ojczyźnie" pani Oli, która osiedliła się tam i mieszka ze swoją rodziną - włoskim mężem i córeczką.
Mamy tu wiele bardzo osobistych wspomnień, jak zaczęła się cała fascynacja Włochami, mamy ciekawe opisy różnych włoskich zwyczajów, niektórych dziwnych, niektórych niekoniecznie. Bardzo interesujące są jakby miniprzewodniki po wybranych miejscowościach z okolic Pistoi, czy informacje o różnorakich festiwalach odbywających się tam - na pewno bardzo się przydadzą, jeśli kiedykolwiek będziecie chcieli się wybrać w tamte rejony.
Jak Włochy, to i oczywiście włoska kuchnia, jedna z najbardziej popularnych, zwłaszcza u nas. W książce pani Ola umieszcza przepisy, również takie "prywatne zdobyczne", poza tym bardzo 'smakowicie" opisuje zwyczaje kulinarne - lepiej mieć pod ręką coś do jedzenia w trakcie czytania ;)
Dodatkowym atutem są liczne kolorowe zdjęcia regionu, potraw oraz z archiwum rodzinnego.
To, co mi najbardziej przypadło do serca, to szczerość autorki. Nie jest to bowiem kolejna opowieść z cyklu - ach, jak cudownie i wspaniale jest w obcym kraju. Nie, tutaj mamy pełną świadomość nie tylko zalet, ale i wad kraju czy ludzi, a także ograniczeń spotykających cudzoziemców.

Czy muszę dopisywać, że bardzo polecam? :)

Niestety w książce brak wykazu przepisów, wypisałam go więc sama:
- Gnocchi al Pomodoro (Gnocchi z pomidorami)
- Torta al Limone (Ciasto cytrynowe)
- Cenci
- Biscotti di San Bartolomeo (Ciasteczka świętego Bartłomieja)
- Insalata Caprese (Sałatka z Capri)
- Salviata (Zapiekany torcik szałwiowy)
- Penne al Radicchio (Makaron z sałatą radicchio)
- Frittelle di Melle (Smażone jabłka w cieście)
- Gamberoni in Guazzetto (Krewetki w potrawce)
- Torta Mimosa (Tort Mimosa)
- Ficattole (Smażone ciasto drożdżowe)
- Crostini (Grzanki z masą wątróbkową)
- Crostini rossi (Grzanki z pomidorami)
- Pancotto (Zupa z wody i chleba)
- Zuppa di Cipolle (Zupa cebulowa)
- Torta di Pane e Amaretti (Ciasto z chleba i ciasteczek amaretti )
- Necci con la ricotta (Naleśniki kasztanowe z serem ricotta)
- Zuppa di Fagioli lub Ribollita (Zupa fasolowa)
- Fagioli all'Uccelletto (Fasola z pomidorami)
- Torta di Fagioli (Ciasto fasolowe)
- Penne al Pomodoro (Makaron w sosie pomidorowym)
- Pappa al Pomodoro (Pomidorowa papka)
- Marmellata di Pomodori (Dżem pomidorowy)
- Pici all'Aglione (Czosnkowe pici)
- Ravioli di Ciliegie (Czereśniowe ravioli)
- Risotto all'Empolese (Risotto z karczochami w stylu Empoli)
- Carciofi in fricassea (Karczochy w potrawce)
- Tortino di Carciofi (Torcik z karczochów)
- Acquacotta (Uboga zupa warzywna)
- Pappa con L'Olio (Papka z oliwą)
- Frittata di Zucchine (Omlet z cukinią)
- Frittata di Carciofi (Omlet z karczochami)
- Pesto ai Semi di Girasole (Pesto słonecznikowe)
- Funghi e Patate al Forno alla Toscana (Pieczone ziemniaki z prawdziwkami po toskańsku)
- Crostata di More (Tarta z jeżynami)
- Schiacciata Fiorentina (Ciasto florenckie)
- Tagliatelle al Mascarpone e Noci (Tagliatelle z mascarpone i orzechami)
- Risotto al Radicchio e Olive Nere (Risotto z sałatą radicchio i czarnymi oliwkami)
- Brutti ma Buoni (Brzydkie, ale dobre)*
- płyn do mycia naczyń

* piękna nazwa dla ciasteczek, prawda?

czwartek, 7 czerwca 2012

Magiczny ogród - Sarah Addison Allen



"Magiczny ogród" połknęłam w jedno popołudnie, tak bardzo dałam się wciągnąć w historię dwóch sióstr (dwie siostry - słowa klucze również kolejnych dwóch przeczytanych przeze mnie książek) z zaczarowanego ogrodu.

Dlaczego ogród jest zaczarowany? Rośnie w nim magiczna jabłonka (chociaż tego, jakie siły w niej drzemią nikt do końca nie wie), a mieszkanki domu, z rodu Waverleyów, obdarzone są również "dziwnymi" mocami.

Claire, starsza i bardziej stateczna z sióstr, od początku przyjęła swoje dziedzictwo i swój dar - znajomość ziół i kwiatów i wykorzystywanie tego w gotowaniu, pieczeniu, przygotowywaniu nalewek itp. Sydney z kolei nie podobało się małe miasteczko i to, że jej rodzina jest "inna", uciekła więc z niego przy nadarzającej się okazji.

Czy jednak można uciec od przeznaczenia? Co sprawiło, że po wielu latach zupełnie niespodziewanie Sydney wkracza z powrotem w uporządkowany świat Claire? Czy siostry znajdą porozumienie?

Naprawdę doskonałe to czytadło dla kobiet. Mamy tu i miłość, i pojednanie, i wybaczenie, i pogodzenie się ze sobą, ludzkie tragedie, ludzkie słabości, trudny temat przemocy w rodzinie. Świetnie nakreślone bohaterki - moją ulubioną stała się staruszka Evanelle, również z rodu Waverleyów, która miała bardzo ciekawy dar -otóż czuła nieprzepartą potrzebę dawania ludziom różnych prezentów, najdziwaczniejszych zresztą. Po co je dawała - tego nie wiedziała, te osoby na początku też - ważne było to, że zawsze się do czegoś przydawały :)

Dodatkowy ogromny plus dla mnie to znakomicie odmalowane małe miasteczko. I krajobraz, i społeczność, i relacje międzyludzkie - cudowne, czułam się, jakbym tam była i mieszkała. Autorka potrafiła stworzyć świat, w którym obecna była magia taka nierealna, ale i magia zwyczajnego życia.

Książka staje na półce moich ulubionych na chandrę, autorka dołącza do grona tych, których czytam w całości (już zakupiłam jej nowo wydaną u nas "Słodki zapach brzoskwiń" i poluję na "Królową słodyczy"), a Was gorąco do niej zachęcam!

A, i recenzja znajdzie się również na blogu wyzwania "Literatura palce lizać" - tyle się w niej kulinarnie dzieje! Claire to mistrzyni wypieków i potraw "kwiatowych", prawie czuje się przez kartki smakowite zapachy :) A na końcu książki znajdziemy miniprzewodnik z kuchennego zeszytu Waverleyów - jakie rośliny do czego można wykorzystać ;)

Przepisów w niej brak, ale w czasie czytania ciągle myśli się o jedzeniu :)